––––

Ciągłe bycie proszonym o ogień przez kogoś, kto jest nałogowym palaczem, a nigdy nie ma przy sobie ognia, a z kim „spędza się życie” od około roku (przy uśrednionym założeniu, że prosi o ten ogień jakieś trzy razy dziennie; bo ta osoba czasem pali jednego dziennie, czasem cztery, a czasem – na przykład podczas libacji – jak lokomotywa), co wbrew pozorom nie zawsze jest irytujące (choć czasami fantazjuje się o morderstwie), a nawet, gdy później odtworzyć sobie jedną lub kilka z tych składowych chwil (przejrzeć je sobie w pamięci), może stanowić źródło jakiegoś śliskiego rozczulenia / Constantly Being Asked for a Light by a Habitual Smoker Who Never Carries a Light and with Whom One Has Been ‘Living with’ for About a Year (with an Average Assumption that One Is Asked for a Light Approximately Three Times a Day, As This Individual Sometimes Smokes a Single Cigarette During a Day, Sometimes Four and Sometimes, for Example During a Bender, Smokes Like a Chimney), Which, Despite Appearances, Is Not Always Irritating (but One Does Sometimes Fantasize About Murder) and Occasionally upon Reflection, These Moments Can Even Be the Source of a Slippery Sort of Tender Emotionalism

Ciągłe bycie proszonym o ogień przez kogoś, kto jest nałogowym palaczem, a nigdy nie ma przy sobie ognia, a z kim „spędza się życie” od około roku (przy uśrednionym założeniu, że prosi o ten ogień jakieś trzy razy dziennie; bo ta osoba czasem pali jednego dziennie, czasem cztery, a czasem – na przykład podczas libacji – jak lokomotywa), co wbrew pozorom nie zawsze jest irytujące (choć czasami fantazjuje się o morderstwie), a nawet, gdy później odtworzyć sobie jedną lub kilka z tych składowych chwil (przejrzeć je sobie w pamięci), może stanowić źródło jakiegoś śliskiego rozczulenia / Constantly Being Asked for a Light by a Habitual Smoker Who Never Carries a Light and with Whom One Has Been ‘Living with’ for About a Year (with an Average Assumption that One Is Asked for a Light Approximately Three Times a Day, As This Individual Sometimes Smokes a Single Cigarette During a Day, Sometimes Four and Sometimes, for Example During a Bender, Smokes Like a Chimney), Which, Despite Appearances, Is Not Always Irritating (but One Does Sometimes Fantasize About Murder) and Occasionally upon Reflection, These Moments Can Even Be the Source of a Slippery Sort of Tender Emotionalism

––––

lukasz.m.zawada@gmail.com

lukasz.m.zawada@gmail.com